Dejan Lazic i poeta Chopin

15 Sier

10. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny „Chopin i jego Europa” zaczął się w tonacji smutku i żałoby z powodu śmierci Fransa Bruggena i Jana Ekiera.

Wiadomość o śmierci Bruggena pojawiła się w czwartek, o odejściu Jana Ekiera – w dniu rozpoczęcia festiwalu. Jan Ekier dożył 101 lat. Od kilku tygodni znajdował się w stanie agonii z powodu zamierania czynności życiowych. Śmierć osoby tak ważnej dla świata chopinowskiego (przewodniczący jury wielu edycji Konkursu Chopinowskiego w Warszawie, autor koncepcji i redaktor naczelny Wydania Narodowego Dzieł Wszystkich Fryderyka Chopina) położyła się cieniem na inauguracji. Podobnie jak odejście Fransa Bruggena, który z festiwalem był związany od początku, od pierwszej edycji w 2005 roku, kiedy pod jego dyrekcją Orkiestra XVIII Wieku wykonała dziewięć symfonii Ludwiga van Beethovena.

Było jednak coś optymistycznego w pięknej interpretacji Koncertu fortepianowego f-moll op. 21 Chopina, którą przedstawił publiczności chorwacki pianista Dejan Lazic (na Steinway’u). Byłam pełna podziwu dla pianisty, który z takim wyczuciem zajął się delikatną materią, jaką jest muzyka Fryderyka Chopina. Nie nadużywał dynamiki, nie brał szybkich temp, wywołał za to romantycznego ducha tego koncertu, w którym jest więcej lirycznej poezji, niż elementu wirtuozowskiego. Zarówno sposób krągłego kształtowania fraz, całych łuków fraz, które interpretował bardzo wymownie, deklamacyjnie (retorycznie chciałoby się powiedzieć, choć wolę tu zdanie Chopina o muzyce jako mowie dźwięków), jak i subtelne stosowanie rubata (po mistrzowsku w „Romanzy”) świadczyło o tym, że Lazic, wykształcony w salzburskim Mozarteum, jest wrażliwy na poetycki charakter muzyki Chopina; do tego dochodziła również wrażliwość na harmonikę, na ten nieustanny ruch modulacji. Natomiast stosowanie ornamentacji z początku mogło nie zadowalać pod względem artykulacji, miało jednak w sobie coś (dzięki graniu w sposób niewymuszony, nie mechaniczny) z ducha improwizacji, a więc jak najbardziej w stylu Chopina. Najpiękniej zabrzmiała „Larghetto” (cz. II) z niezwykle wprost zagraną dramatyczną partią środkową („appassionato”) na tle tremola smyczków. Ten burzliwy fragment, echo równiez dramatycznego epizodu z II cz. IV Koncertu fortepianowego G-dur Beethovena, w wykonaniu Lazicia zabrzmiał jak scena teatralna, pełen pasji monolog aktorski.

Słuchając finałowego „Ronda”, pomyślałam, że Dejan Lazic na pewno dobrze by grał mazurki. Warszawska publiczność, która ostatnio tak chętnie podrywa się z miejsc, tym razem nie nagrodziła pianisty owacją na stojąco – widać nie uderzał w klawisze szybko i głośno.

Dejan Lazić to w ogóle ciekawa postać, która spełnia się również jako kompozytor. Na festiwalu „Chopin i Jego Europa” zabrzmi Koncert skrzypcowy D-dur Brahmsa opracowanej przez Lazicia wersji na fortepian i orkiestrę.

Pianiście wiernie towarzyszyła Orkiestry Symfoniczna z Trondheim, trzeciego pod względem wielkości miasta w Norwegii. To dobra, zdyscyplinowana orkiestra, której szefem artystycznym był kiedyś, na początku swojej kariery Daniel Harding, a obecnie – od kilku sezonów – jest nim Krzysztof Urbański, którego muzycy z Trondheim bardzo cenią. Urbański ujął mnie nie tylko uważnym prowadzeniem akompaniamentu w taki sposób, aby pomóc soliście, a nie z nim rywalizować, ścigać się lub zagłuszać. Ekspozycja tematów części pierwszej zabrzmiała delikatnie i nieśpiesznie. Wysłuchałam jej z przyjemnością, mimo że to było chyba tysięczny raz – mało który dyrygent dostrzega w tym fragmencie tyle ciekawych rzeczy, ile dostrzegł Urbański.

Anna S. Dębowska

Koncert odbył się w piątek, 15 sierpnia w Filharmonii Narodowej. Tego dnia wykonano także: II Koncert fortepianowy f-moll op. 15 Thomasa Tellefsena (Alexander Melnikov na Steinway’u), IV Symfonię „Koncertującą” Karola Szymanowskiego (Peter Jablonski) i „Krzesany” Wojciecha Kilara.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: