Teatr Maryjski – pierwsza scena Rosji

11 Kwi

W ZSRR pozostawał w cieniu moskiewskiego Teatru Bolszoj, teraz wybił się na jedno z czołowych miejsc na świecie – pisze Grzegorz Wiśniewski.

Główny autor tego sukcesu, szef artystyczny zespołu od 1988 r., Valery Gergiev, jest jednym z najbardziej cenionych dyrygentów na świecie, a w zakresie organizacji życia operowego nie ma sobie równych. Innym symbolem osiągnięć i poziomu petersburskiego teatru stała się kariera wyrosłej w nim Anny Netrebko. Zacznijmy jednak ab ovo.

Od Katarzyny do Marii

Za datę swych narodzin Teatr Maryjski w Petersburgu uznaje rok 1783, w którym Katarzyna II specjalnym ukazem utworzyła rosyjski zespół dramatyczno-operowy, wzniósłszy dlań okazały gmach Teatru Wielkiego, zwanego też Wielkim Kamiennym. Dziś Maryjski ma siedzibę po przeciwnej stronie placu Teatralnego.

Mocne podwaliny pod działalność nowego teatru położyła kilkadziesiąt lat wcześniej carska opera dworska, którą współtworzyli cudzoziemcy – Tommaso Traetta i Giovanni Paisiello. Il mondo della luna Paisiella wykonano podczas uroczystego otwarcia gmachu Teatru Wielkiego. Śpiewacy i tancerze dzielili pomieszczenia Teatru z artystami dramatu aż do lat 30. XIX w., kiedy to ci ostatni otrzymali własną wspaniałą siedzibę, zaprojektowaną przez Carla Rossiego – działający do dziś Teatr Aleksandryjski, nazwany od imienia małżonki cara Mikołaja I.

Dyrektorem muzycznym carskich teatrów był w tych latach Polak, Józef Kozłowski, a kapelmistrzem orkiestry Teatru Wielkiego – Włoch Catterino Cavos, zasłużony też jako kompozytor. To on był twórcą pierwszej opery o Iwanie Susaninie, rosyjskim chłopie-bohaterze z czasów smuty i polskiego najazdu na Rosję.

W 20 lat po Cavosie uczynił Susanina głównym bohaterem swojej pierwszej opery Michaił Glinka, twórca rosyjskiej szkoły narodowej. Prapremiera Iwana Susanina (znanego też pod tytułem Życie za cara) odbyła się 27 listopada 1836 r. Opera stała się wydarzeniem w dziejach rosyjskiej muzyki. W loży Teatru Wielkiego Iwana Susanina słuchał car z całą rodziną, w jedenastym rzędzie parteru zajmował miejsce stały bywalec – Aleksander Puszkin. Tytułową partię wykonywał bas Osip Pietrow, Wanię śpiewała jego późniejsza żona, mezzosopranistka Anna Worobiowa. Pietrow, czynny w Teatrze Wielkim jeszcze przez kilkadziesiąt lat, otworzył wspaniałą plejadę basów tej sceny, poprzedzając Michaiła Sariottiego, Fiodora Strawińskiego i Fiodora Szalapina. Sześć lat po Iwanie Susaninie, 27 listopada 1842 r. Teatr Wielki dał równie ważną prapremierę kolejnego arcydzieła Glinki, Rusłana i Ludmiły; także w tej operze błyszczało małżeństwo Pietrowów.

Teatr Wielki pozostał instytucją cesarską, utrzymywaną i nadzorowaną przez Ministerstwo Dworu, aż do obalenia monarchii w 1917 r. Nie zapewniło to jednak stabilności finansowo-organizacyjnej. W 1843 r. na polecenie Mikołaja I obok trupy rosyjskiej sformowano w Teatrze stały zespół włoski, z artystami zaiste najwyższej rangi – Giovannim Rubinim, Antonio Tamburinim, młodą Pauliną Viardot, później też Giulią Grisi. Nakłady na ten cel spowodowały okrojenie subwencji dla Rosjan, a w końcu nawet rezygnację z ich występów i przeniesienie całej trupy rosyjskiej do Moskwy. Skądinąd Włochów słuchano w Petersburgu chętnie, i to nie tylko ze względu na wysoki poziom artystyczny – ponieważ obcojęzycznych oper nie cenzurowano, ku satysfakcji radykalnej młodzieży bez przeszkód mogły rozbrzmiewać ze sceny, np. w Wilhelmie Tellu Rossiniego, wolnościowe hasła i nawoływania do buntu.

Gdy po kilku latach rosyjskim artystom pozwolono wrócić do stolicy, umieszczono ich we wzniesionym naprzeciwko Teatru Wielkiego niezbyt komfortowym Teatrze-Cyrku. Ów spłonął w 1859 r., co okazało się dla rosyjskiej trupy szczęśliwym trafem, gdyż na zgliszczach, już w roku następnym, wzniesiono obszerniejszy i znacznie wygodniejszy gmach według projektu architekta Alberta Cavosa. Nowy teatr otrzymał imię małżonki aktualnie panującego cara Aleksandra II, Marii, czyli nazwę funkcjonującą po dziś dzień.

W tym czasie gmach Teatru Wielkiego służył trupie włoskiej aż do jej rozwiązania w 1885 r., po czym został przebudowany na konserwatorium. W jej działalności najważniejszym wtedy wydarzeniem stała się prapremiera zamówionej u Giuseppe Verdiego Mocy przeznaczenia, z której to okazji w 1861 r. i 1862 r. dwukrotnie przyjeżdżał do Petersburga sam maestro, opuszczając miasto z nader sowitym honorarium oraz orderem św. Stanisława (niegdyś polskim, po rozbiorach włączonym do odznaczeń rosyjskich). Prapremierową inscenizację Mocy… zrekonstruowano w Teatrze Maryjskim w 1998 r., i od tego roku utrzymuje się stale na afiszu.

Okres świetności

Pracująca w nowo wzniesionym gmachu i rosnąca w siłę trupa rosyjska pozyskała tymczasem do współpracy Eduarda Naprávníka. Czeski dyrygent (a także nietuzinkowy kompozytor) objął kierownictwo muzyczne Teatru Maryjskiego w 1869 r. i sprawował je przez 47 lat. Okazał się znakomitym artystą i pełnym energii liderem, gorącym promotorem muzyki słowiańskiej. Skorzystała na tym muzyka polska. W 1870 r. doszło w Teatrze Maryjskim do premiery Halki Stanisława Moniuszki, i to z udziałem największych ówczesnych gwiazd zespołu: Halkę zaśpiewała Julia Płatonowa, Jontka – Fiodor Komissarżewski (ojciec wielkiej aktorki Wiery Komissarżewskiej), Janusza – Iwan Mielnikow. Obecny na premierze Moniuszko uszczęśliwiony pisał do Warszawy, że po I akcie wywoływano go cztery razy, po II – pięć, po III – dwa i po IV − siedem razy, bisowano zaś mazura, tańce góralskie i arię Jontka Szumią jodły. Przedstawienie utrzymało się w repertuarze przez ponad trzy lata, zagrano je 31 razy, a później także na wielu innych scenach rosyjskich. Nápravník wznowił spektakl w 1914 r.

Na scenie Teatru Maryjskiego zagościł też Duch wojewody Ludwika Grossmana, w latach 1877 i 1878, a więc już cztery lata po warszawskiej prapremierze. W 1884 r. pojawiła się, również na krótko, oparta na Konradzie Wallenrodzie Mickiewicza Aldona (czyli Litwini) Amilcare Ponchiellego.

Największy rezonans miały jednak w tych latach prapremiery rodzimych dzieł, a więc prawie wszystkie opery Piotra Czajkowskiego – z wyjątkiem Wojewody i Eugeniusza Oniegina, których pierwsze wykonania odbyły się w Moskwie. Teatr Maryjski stał się na długie lata teatrem Czajkowskiego. Wielkim triumfem było na przykład przygotowane w końcu 1890 r. prawykonanie Damy pikowej, z udziałem czołowej wówczas pary solistów Teatru: Nikołaja Fignera jako Hermana, i jego żony, Włoszki Medei Mei jako Lizy. W 1872 r. przygotowano Kamiennego gościa Aleksandra Dargomyżskiego, w 1875 r. – Demona Antona Rubinsteina.

Z trudem torowały sobie drogę na scenę Teatru nowatorskie utwory kompozytorów „Potężnej Gromadki”, do których kierownictwo placówki początkowo odnosiło się ze sporą rezerwą. Pierwszą wersję Borysa Godunowa Modesta Musorgskiego w 1869 r. Teatr odrzucił; druga – z 1872 r. – została wystawiona dopiero dwa lata później, i to głównie za sprawą uporczywych wysiłków Płatonowej, która wybrała rolę Maryny Mniszech na swój benefis. Odrzucona przez Teatr Chowańszczyzna doczekała się pierwszej prezentacji na jednej z petersburskich scen prywatnych. W 1890 r. odbyła się w Maryjskim świetnie przyjęta premiera Kniazia Igora Aleksandra Borodina. Od Pskowianki w 1873 r. poczynając, miały tu miejsce prapremiery licznych oper Mikołaja Rimskiego-Korsakowa.

Na początku XX w. Teatr pokazał tetralogię Pierścień Nibelunga Richarda Wagnera (sto lat później cały cykl ponownie zrealizuje Gergiev). W latach 1909–1918 Wsiewołod Meyerhold wyreżyserował m.in. Tristana i Izoldę Wagnera, Borysa Godunowa Musorgskiego, Orfeusza i Eurydykę C.W. Glucka, Elektrę Richarda Straussa, Słowika Igora Strawińskiego; do historii reżyserii operowej przeszedł zwłaszcza Tristan, z hieratycznym, reliefowym grupowaniem chóru i zrytmizowanym ruchem scen zbiorowych. W latach 1895–1922, choć z przerwami, występował w Maryjskim Szalapin. Wśród czołowych solistek tych lat znalazła się Polka – Adelajda Skąpska-Bolska, wśród dyrygentów – Grzegorz Fitelberg.

Pod rządami sowietów

Po rewolucji październikowej znacjonalizowana placówka otrzymała nazwę Państwowego Akademickiego Teatru Opery i Baletu, a od 1935 r. także imię Sergiusza Kirowa – zamordowanego 1 XII 1934 r. szefa leningradzkiej organizacji partyjnej. W XIX stuleciu wśród rosyjskich scen operowych bezdyskusyjnie pierwsza, w XX zajęła miejsce drugie, po moskiewskim Bolszoj. Z premier lat 20. i 30. koniecznie wspomnieć trzeba o operach Sergiusza Prokofiewa (Miłość do trzech pomarańczy, 1925), Albana Berga (Wozzeck, 1927), Richarda Straussa (Kawaler srebrnej róży, 1928). W dniu napaści III Rzeszy na ZSRR, 21 czerwca 1941 r., Teatr im. Kirowa grał pierwszy po premierze spektakl Lohengrina Wagnera; dwa kolejne przedstawienia zamieniono już na Iwana Susanina Glinki. Z oblężonego Leningradu zespół ewakuowano do Permu; powrócił stamtąd po trzech latach.

W 2. połowie XX w. wśród prapremier nowych dzieł rosyjskich wyróżnił się Piotr I Andrieja Pietrowa (1975); z grona śpiewaków szczególny rozgłos zyskali Galina Kowalowa, Irina Bogaczowa, Borys Sztokołow, Siergiej Lejferkus, Jurij Marusin, wśród dyrygentów – Borys Chajkin i Yuri Temirkanov, w 1976 r. mianowany głównym dyrygentem placówki.

Era Gergieva

Gdy w 1988 r. Yuri Temirkanov objął kierownictwo legendarnych filharmoników leningradzkich, jego następcą w Teatrze Maryjskim został 35-letni podówczas Valery Gergiev, choć wśród kandydatów byli artyści już szeroko znani, jak Gennady Rozhdestvensky czy Maris Jansons. Osiem lat później Gergiev został także naczelnym dyrektorem Teatru, od 1992 r. noszącego na powrót nazwę Maryjskiego.

Gergiev jest Osetyjczykiem, który wyrósł i wychował się w stolicy Osetii Północnej – ówczesnym Ordżonikidze, dziś na powrót Władykaukazie. (Z rodzinnymi stronami utrzymuje bliskie związki – czemu wyraz dał choćby latem 2008 r., kiedy to w Cchinwali, stolicy Osetii Południowej, poprowadził koncert orkiestry swego teatru na rzecz mieszkańców miasta, którzy ucierpieli w wyniku konfliktu gruzińsko-osetyńskiego). Ale studia dyrygenckie odbył już w Leningradzie, u Ilji Musina; jeszcze przed dyplomem zdobył drugą nagrodę na konkursie im. Karajana w Berlinie.

Objąwszy kierownictwo Teatru Maryjskiego, niewiarygodnie utalentowany i pracowity Gergiev zreformował właściwie wszystko. By zapewnić Teatrowi odpowiedni narybek, uruchomił przy nim Akademię Młodych Śpiewaków, której kierownictwo powierzył swej siostrze, pianistce Larissie Gergievej. Błyskawicznie nawiązał szeroką współpracę z Metropolitan Opera, Covent Garden i La Scalą, co zaowocowało znakomitymi koprodukcjami i gościnnymi występami petersburskich solistów w tych placówkach. Wspaniale rozbudował repertuar, tak w sferze klasyki, jak i dzieł współczesnych, muzyki rodzimej, jak i obcej. Dziś obejmuje on 86 (sic!) pozycji; 32 opery rosyjskie (wśród nich 2 opery Glinki, 5 – Czajkowskiego, 3 – Musorgskiego, 8 – Rimskiego-Korsakowa, 7 – Prokofiewa, 3 – Szostakowicza) i 54 obce (m.in. 5 dzieł Mozarta, 2 – Rossiniego, 2 – Berlioza, 11 – Verdiego, 8 – Wagnera, 2 – Pucciniego, 2 – Janačka, 4 – Richarda Straussa, 2 – Brittena). W 2008 r. wprowadził też do repertuaru, choć na krótko, Króla Rogera Karola Szymanowskiego w reżyserii Mariusza Trelińskiego i ze scenografią Borisa Kudlički.

Nie mniej energii poświęcił Gergiev warunkom, w jakich pracuje Teatr Maryjski. Jeszcze raz w dziejach placówki pożar okazał się szczęśliwym trafem – kiedy w 2003 r. spłonęły magazyny Teatru, Gergiev odbudował je jako supernowoczesną i wielofunkcyjną salę koncertową, przystosowaną także dla przedstawień operowych i baletowych, którą w 2006 r. otworzył w obecności Vladimira Putina. Bardzo ciepłe stosunki, jakie łączą go z rosyjskim przywódcą, zapewne pomogły mu w podjęciu niezmiernie kosztownej rozbudowy głównej siedziby Teatru.

Gergiev od lat niezmiernie aktywnie działa nie tylko w macierzystej placówce, lecz także w wielu innych teatrach operowych i na estradach koncertowych na całym świecie. W latach 1997–2008 był pierwszym dyrygentem gościnnym Metropolitan Opera, od 2007 r. szefuje London Symphony Orchestra. Często i chętnie bierze udział w uroczystych przedsięwzięciach muzycznych o specjalnym charakterze – jeszcze w 1991 r. relacjonowałem czytelnikom „Ruchu Muzycznego” koncert upamiętniający 50 rocznicę napaści Niemiec na ZSRR w Wielkiej Sali Konserwatorium w Moskwie, kiedy to Gergiev poprowadził Państwową Orkiestrę Symfoniczną ZSRR w III Symfonii Beethovena, a Kurt Masur – w VI Symfonii Czajkowskiego. Jest Gergiev inicjatorem i szefem niezliczonych festiwali i konkursów, i to w różnych krajach. W 2011 r. stanął na czele komitetu organizacyjnego moskiewskiego Konkursu im. Czajkowskiego, i tę imprezę swoim zwyczajem radykalnie przekształcając i unowocześniając. Jego kalendarz koncertowy jest tak bogaty, iż chwilami można odnieść wrażenie, że występuje w kilku miejscach naraz – przypomnijmy choćby jego warszawską wizytę w styczniu ubiegłego roku, kiedy to w ciągu zaledwie czterech dni dwukrotnie poprowadził Trojan Hectora Berlioza oraz zrealizował światowe prawykonanie najnowszego utworu Pendereckiego Powiało na mnie morze snów… Pieśni zadumy i nostalgii. BM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: