„Kultura dźwięku. Teksty o muzyce nowoczesnej”

29 Gru

„Rób to przez osiem minut…”

Takiej książki, jak Kultura dźwięku, jeszcze w Polsce nie było.

 

1.

Nagrywanie i przetwarzanie, hałasy miasta i dźwięki natury, plądrofoniczne praktyki didżejów i swobodna improwizacja – XX-wieczne praktyki postępowania z dźwiękami tak, by stały się muzyką, od dawna prowokują do szerszej refleksji. Podobnie jak relacja między kompozytorem a wykonawcą lub przesuwająca się na naszych oczach (i uszach) granica między dźwiękiem, który jest muzyką, a dźwiękiem per se. W 2004 r. nakładem wydawnictwa Continuum ukazała się w Stanach Zjednoczonych książka traktująca o tych właśnie zjawiskach zachodzących w muzyce od co najmniej stu lat, zaś pod koniec ubiegłego roku, nakładem oficyny słowo/obraz terytoria, ukazał się jej polski, zbiorowy przekład ze wstępem Michała Libery. Kultura dźwięku. Teksty o muzyce nowoczesnej to dziewięć rozdziałów i… 500 stron, na których dwóch Amerykanów – Christoph Cox, profesor filozofii w Hampshire College, i Daniel Warner, kompozytor i wykładowca – zamieściło kilkadziesiąt tekstów źródłowych, manifestów i komentarzy na temat muzyki XX w. Są to m.in. futurystyczny manifest Luigiego Russolo (Sztuka hałasów), rozważania Edgara Varèse’a na temat granic muzyki (Wyzwolenie dźwięku), eseje kompozytorów, muzyków, filozofów: Jacques’a Attaliego, Marshalla McLuhana, Johna Cage’a, Glenna Goulda, Karlheinza Stockhausena, Oli Stockfelta. Większość tekstów napisana jest językiem prostym, zrozumiałym dla przeciętnego zjadacza chleba. Typowo anglosaska tradycja jasności i komunikatywności jest tej książki ogromną zaletą.

 

2.

Czym jest a czym nie jest Kultura dźwięku? Jest próbą ogarnięcia nowych zjawisk dźwiękowych, ale bez wytyczania między nimi granic. Nie jest podręcznikiem historii muzyki – nie znajdziemy w niej nawet wzmianki o muzyce Oliviera Messiaena, Witolda Lutosławskiego, Luigiego Nona czy Gérarda Griseya. Muzyka jest w niej opisana z perspektywy eksperymentujących artystów praktyków i filozofów obserwujących przemiany zachodzące w kulturze, głównie za sprawą rewolucji elektroniczno-medialnej. Nie jest nawet próbą porządkowania i szufladkowania. Muzyka poważna i pop, jazz i hip-hop – podziały i wytyczanie granic między nurtami i gatunkami nie interesują autorów tej książki. Ich celem jest opowiedzenie o świecie dźwięków, które są lub mogą być muzyką.

 

3.

„Jeśli słyszelibyśmy mikroświat, pewnie słyszelibyśmy także, jak funkcjonuje mózg” – pisze w swoim eseju Pauline Oliveros. Z kolei Luigi Russolo w 1913 r. entuzjastycznie zauważa, że „ludzkie uszy są niezaspokojone”. Słuchanie, uważność, rozmaitość sposobów słuchania – ta perspektywa powraca w wielu tekstach i jest w Kulturze dźwięku jednym z najważniejszych wątków. Zagubionym w gąszczu nowych dźwiękowych zjawisk John Cage doradza spokój i dystans: „Jeśli czujesz się czymś znudzony po dwóch minutach, spróbuj robić to przez cztery. Jeśli nadal cię to nudzi, rób to przez osiem minut, przez 16, 32. W końcu dostrzeżesz, że wcale nie jest to nudne, wręcz przeciwnie – bardzo ciekawe”. R. Murray Schafer słucha świata i dostrzegłszy „skażenie dźwiękowego środowiska hałasem”, proponuje nową ekologię słuchania. Z kolei osobom przywykłym do kontaktu z muzycznymi arcydziełami Ola Stockfelt tłumaczy, że „musimy słuchać krajobrazu miejskiego, żeby go uczłowieczyć”. Wciąż aktualne są też spostrzeżenia Glenna Goulda, który 60 lat temu opisał daleko idące konsekwencje nagrywania i montażu dźwięku.

 

4.

Coxa i Warnera nie interesuje muzyka, która w XX w. była polemiką lub kontynuacją XVIII- i XIX-wiecznej tradycji. Interesuje ich to, co w szalonych i wizjonerskich umysłach muzycznych radykałów wytyczyło muzyce całkowicie nowe perspektywy. Nie jednostkowy geniusz, lecz ciągłe kreowanie dźwięków i słuchanie otoczenia, natury i cywilizacji; raczej Cage niż Stockhausen, McLuhan niż Adorno to patroni wizji muzyki, jaką poznać można czytając te pasjonujące teksty.

Kompozytorski geniusz to wedle autorów książki zabobon przeszłości – ich interesuje muzyczny egalitaryzm i eksplozja twórczości, dokonująca się za sprawą rozwoju technologii. W cenie jest dźwiękowa kreatywność, zarówno grania, jak i słuchania, zaś eksperyment nie jest już tylko prekompozytorską praktyką, lecz codziennością. Czy tak zakreślona perspektywa może przemówić do koneserów Beethovena i Brahmsa? Niekoniecznie, każdemu pozwoli jednak lepiej słuchać, słyszeć oraz rozumieć muzykę naszych czasów.

Ewa Szczecińska (Polskie Radio)

Kultura dźwięku. Teksty o muzyce nowoczesnej, wybór i redakcja Christoph Cox, Daniel Warner, słowo/obraz terytoria 2010

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: